wegorzyno

wegorzyno

wegorzyno

wegorzyno

karlino REGA TRZEBIATÓW
4:3  (1:0)
SPARTA WĘGORZYNO  logo 2019
redarrowl 11 kolejka IV Ligi ZZPN
2020/2021   redarrowr
data 26 września 2020 g.16 ludzie 250 pog termo 15o
1. Sebastian Gwóźdź    Daniel Szklarz 33.  
3. Maksym Luneko
  Ernest Graś
5.  
8. Kamil Kordowski  
  Oskar Szczepanik 6.  
18. Oskar Marcinkowski
  Yevhenii Izdebskyipilka 4.  
11.  Michał Świżekpilka
zmiana Witold Klym 18.  
19. (Rafał Maruszewski)
 64' Grzegorz Szczepanikpilka 7.  
9. Daniel Kocur pilka
zmiana Jakub Pszczołazk
8.  
2.  (Marcin Murawski)
90' Bartosz Nizio 20.
14. Adam Zejfer
  Maciej Kraśnickipilka 11.  
7. Adrian Rutkowski pilka
zmiana Michał Pajkowski
13.  
20.  (Patryk Łapa)
74'
Klaudiusz Mucha 19.
10. Szymon Kurczak  zmiana    
17.  (Bartłomiej Guzewski)
80'
   
13.  Oleksandr Zhdanov
       
5. Przemysław Rodak        
           
           
  REGA:     SPARTA:
   
gwizdek Piotr Bieniek(Szczecin)
choragiewki Bartosz Berdzik, Michał Maćkowski

 

Siedem bramek padło w sobotniej konfrontacji z zespołem Regi. Ostatecznie o jedno trafienie lepsi byli gospodarze, które sprezentował im mający „gorszy dzień” Witold Klym. W pierwszych dziesięciu minutach grała tylko jedna drużyna na efekty czego czekaliśmy do 46 sekundy meczu. Statyczne zachowanie obrońców Sparty wykorzystał strzelec bramki Adrian Rutkowski, uderzając futbolówkę obok bezradnego Daniela Szklarza.  W kolejnych minutach, wynik spotkania próbowali podwyższyć zawodnicy Regi ale ostatecznie swoje poczynania ofensywne kończyli niecelnymi strzałami. W 20 minucie niezły strzał oddał Jakub Pszczoła, który udanie obronił bramkarz Regi. Kilkadziesiąt sekund później groźnie zrobiło się pod bramką Sparty, gdzie ostatecznie udanie interweniował Daniel Szklarz. W 25 minucie strzałem z dystansu, zawodnik Sparty Ernest Graś uderzył niecelnie nad bramką rywali. W 32 minucie po uderzeniu jednego z zawodników Regi, poprzeczka uratowała zespół Sparty przed stratą drugiej bramki. Niespełna minutę później na drugą bramkę uderzał Klaudiusz Mucha, którego strzał pewnie obronił bramkarz miejscowych-Sylwester Gładzysz. W 38 minucie strzał Ernesta Grasia na rzut rożny wybija golkiper Regi. Tuż przed przerwą gospodarze marnują doskonałą okazję na podwyższenie rezultatu. Uderzona piłka z niewielkiej odległości poszybowała nad poprzeczką Węgrzyńskiej bramki. Drugą część spotkania lepiej rozpoczęli Spartanie.   Zepchnęli do defensywy zespół Regi a po jednej skłądnej akcji, Oskar Szczepanik technicznym strzałem doprowadził do wyrównania. Dwie minuty później niecelnie uderzał Jakub Pszczoła. W 55 minucie zrobiło się 2:1 dla gospodarzy ale bramkę zdobył zawodnik Sparty. Daleki przerzut piłki z okolic środka boiska w kierunku pola karnego, Witold Klym postanowił, „przedłużyć” do bramkarza ale uczynił to na tyle niefortunnie, iż piłka przelobowała Daniela Szklarza. W dalszych minutach do gry wrócili miejscowi. W 57 minucie po dość składnej akcji strzał rywali pewnie łapie Daniel Szklarz. Minutę później, ponownie w natarciu byli zawodnicy Regi. Ostatecznie piłka nieznacznie przeszła nad poprzeczką. W 60 minucie Rega dopięła swego. Rzut rożny wykonany przez miejscowych sprawił, iż piłka w gąszczu nóg przeszła między zawodnikami a najprzytomniej zachował się jej późniejszy strzelec, który umiejętnie zmienił kierunek przemieszczania się piłki, pokonując tym samym bezradnego Szklarza. Goście nie poddawali się. W kolejnych minutach na bramkę Regi oddawali strzał Grzegorz Szczepanik, Maciek Kraśnicki ale bez powodzenia.  Dopiero w 72 minucie w wyniku rzutu wolnego wykonywanego przez Grześka Szczepanika, do odbitej przez bramkarza piłki dopadł Yevhenii Izdebskyi i strzałem z ostrego kąta zdobył bramkę kontaktową. W 80 minucie znów nie popisała się obrona gości. Efektem tego była strata czwartej bramki, którą zdobył zawodnik, wykorzystujący niezdecydowanie Witka Klyma oraz gapiostwo Michała Pajkowskiego. Pokonanie Daniela Szklarza było dla niego tylko formalnością. Trzy minuty później Spartanie łapią ponownie kontakt. Dzieje się to na skutek rzutu karnego, który pewnie wykorzystał Maciej Kraśnicki. Mimo usilnych prób w końcówce, nie udaje się doprowadzić do remisu i mimo zdobytych trzech bramek z meczu 11 kolejki nie ma nawet jednego punktu.