wegorzyno

wegorzyno

wegorzyno

wegorzyno

karlino VINETA WOLIN
2:2  (1:0)
SPARTA WĘGORZYNO  logo 2019
redarrowl 1 kolejka IV Ligi ZZPN
2020/2021   redarrowr
data 18 lipca 2020 g.18 ludzie 300 pog termo 25o
1. Jakub Kokiel   Alan Wesołowskizk 79.  
2. Damian Ładny
  Witold Klympilka
25.  
7. Dawid Jeż
  Yevhenii Izdebskyi 4.  
4. Marek Niewiadazk  zmiana Jakub Pszczoła 23.  
6. (Radosław Cyburt) 69' Klaudiusz Mucha 21.  
9. Kamil Wiśniewski
  Daniel Romańczykzk 10.  
18. Radosław Wiśniewski zmiana Michał Stolarek 14.  
11. (Wojciech Gałecki) 64' Leszek Radziejewski 17. zmiana
17. Jakub Tarka    (Michał Pajkowski) 19. 81'
10. Adrian Nagórski
  Marek Masiukiewiczzk 15.  zmiana
14. Maciej Ignasiakpilka zmiana (Kamil Kalitowski) 96. 46'
19. (Łukasz Bożko)
59' Oskar Szczepanik 6.  
8. Konrad Bartoszewiczpilka
   Charles Nwaogupilka 9. zmiana
13. Dawid Łodygazk   (Mateusz Jabłonowski) 16.  90+3'
           
           
  VINETA:     SPARTA:
   
gwizdek Jakub Popławski(Szczecin)
choragiewki Mateusz Myziak, Bartosz Bis

  

Piąty sezon w 4 lidze zainaugurowała Sparta Węgorzyno. Nowe rozgrywki już na starcie przyniosły chyba jedną z najmocniejszych ekip, z którą przyszło się zmierzyć zawodnikom Sparty. Mecz w Wolinie od początku ułożył się pod dyktando gospodarzy-Vinety, którzy do głębokiej defensywy zepchnęli przyjezdnych.  Mimo to pierwszy kwadrans udało przetrwać się bez strat bramkowych. W 16 minucie po rzucie rożnym piłka spadła pod nogę Macieja Ignasiaka który strzałem z pierwszej piłki nie dał szans Alanowi Wesołowskiemu na skuteczną interwencję.   W kolejnych minutach obraz gry był nadal podobny. W 21 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony strzał głową jednego z zawodników Vinety  nieznacznie minął światło bramki gości.  W 24 minucie kolejna okazja miejscowych zakończyła się oddaniem strzału nad poprzeczką.  Jeszcze przed przerwą strzał z prawego narożnika pola karnego minął słupek bramki przyjezdnych. Minutę później kolejny stały element gry w wykonaniu miejscowych zakończył się udaną interwencją Wesołowskiego. Jeszcze przed przerwą z rzutu wolnego na bramkę rywali uderzał Jakub Pszczoła ale zrobił to minimalnie niecelnie.  Po przerwie gospodarze groźnie atakowali tylko przez pierwszy kwadrans gry. Głównie zagrożenie powstawało po rzutach rożnych kiedy to w 50 minucie futbolówka ponownie przeszła nad poprzeczką.  Kilka minut później po kolejnym wznowieniu gry z okolic narożnika, napastnik Vinety trafia w słupek,  Niestety w 55 minucie Konrad Bartoszewicz z około 10 metrów oddaje silny a przede wszystkim precyzyjny strzał pod porzeczkę i mamy już 2:0. Trzy minuty później niecelne podanie w środku pola przejmują goście.  O piłkę z obrońcami Vinety powalczył Charles Nwaogu, który finalnie zszedł do boku i z dość ostrego kąta skierował piłkę do bramki gospodarzy. W 69 minucie zrobiło się 2:2. Z rzutu wolnego na dalszy słupek precyzyjnie dorzucił piłkę Jakub Pszczoła. Tam pewnym strzałem w dalszy róg Witold Klym dopełnił formalności. W dalszej części spotkania miejscowi dążyli do zmiany wyniku spotkania ale w zasadzie nie udało się im nic konkretnego stworzyć. Goście z kolei umiejętnie się  bronili i dowieźli korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziego.